Alexander's POV
Obudziłem się wcześnie rano, oślepiony przez promienie słoneczne. Od razu rzuciła mi się w oczy kartka na szafce nocnej- domyśliłem się, że jest od mamy. Posiadając 175 centymetrów wzrostu bez problemowo ściągnąłem ją:
,,Kochanie, musiałam pilnie wyjechać w delegacji. Wrócę za około miesiąc. Zadzwoń do mnie po szkole. Bardzo cię kocham!
MAMA"
Mama często wyjeżdżała, ale ja byłem już do tego przyzwyczajony.
-Czyli teraz zostaję sam ze starą pokojówką i ogrodnikiem-mruknąłem pod nosem i zwlokłem się z łóżka.Następnie podszedłem do lustra i przeczesałem moje blond włosy. Po czym skierowałem wzrok na szafę, wodząc i szukając dobrych ubrań na ten słoneczny dzień- Nadał by się nawet worek-pomyślałem żartobliwie. A ostatecznie były to białe rurki i szara koszulka.
Po jeszcze kilku minutach przygotowań, opuściłem mój pokój, zszedłem po schodach i skierowałem się do wielkiej kuchni połączonej z jadłodajnią. Gdzie po pomieszczeniu krzątała się moja pokojówka -Juliet.
Dopiero po jakiś 2 minutach zauważyła, że stoję w progu i ją obserwuję.
-Ooo widzę, że już wstałeś! Co chcesz na śniadanie? Pan Ekstazy (mój ogrodnik) wyszedł już z Bunny'm...-powiedziała i uśmiechnęła się do mnie ciepło.
-Ohh... dobrze, podziękuj mu ode mnie i... nie chcę śniadania najadłem się kolacją-odparłem cichutko wykorzystując tradycyjną wymówkę.
Staliśmy tak chwilę w ciszy, aż w końcu ubrałem buty, wziąłem torbę i ostatecznie wyszedłem z domu.
Gdy znalazłem się na przystanku, za moment podjechał żółty autobus.
Podróż minęła dość szybko. Wysiadłem pod odpowiednim budynkiem i zerknąłem na mój plan lekcji. Jako pierwszy miałem polski, więc poszedłem do klasy.
•••
-Nareszcie koniec-odetchnąłem z ulgą.
Jako, że był piątek planowałem pójść na grób ojca. Gdy nagle zza rogu wyszła mi naprzeciw barbiopodobna dziwka z mojej klasy. Według większości dziewczyn byłem seksowny, przystojny, czuły, krótko mówiąc idealnym chłopakiem. Jakim wcale nie byłem i nie miałem ochoty być.
-Hej... emm...Eto może chciałbyś dziś pójść ze mną do kina? -zapytała ,,uwodzącym'' według niej głosem.
-Nie dzięki, nie skorzystam-odpowiedziałem szybko i ruszyłem w stronę cmentarza.
Nie miałem zamiaru się z nikim spotykać, a szczególnie nie z jakimiś pustymi laluniami.
Szedłem cały czas patrząc się w czubki moich szarych trampek. A nim się spostrzegłem znalazłem się pod bramą mego upragnionego celu.
A kiedy kierowałem się alejką nagle zderzyłem się z kimś ramieniem.
Koniec
-------------------------------------------------------------------------------------------
Czytasz=komentujesz
To bardzo motywuje do dalszego pisania.
Don't copy by P i D
Wspaniałe opowiadanie.
OdpowiedzUsuńZnalazłem się tu całkowicie przypadkowo i zakochałem się. Jestem ZACHWYCONY do kwadratu. Oczywiście nie wystrzegałaś się kilku drobnych błędów gramatycznych, kilka razy użyłaś też troszkę nie pasujących w danej sytuacji słów. Ale ogólnie oceniam stronę tekstową na ogromny plus. Widzę, że starasz się używać pięknego i wyrafinowanego słownictwa, co bardzo doceniam. Sama historia jest intrygująca, już nie mogę się odczekać, co wydarzy się w następnym rozdziale. Z niecierpliwością czekam na kontynuację Twojej opowieści.
Pozdrawiam
Buńczuczny fan (NUMBER ONE)
PS. Mam nadzieję, że pospieszysz się z następnym rozdziałem, bo obawiam się, że w oczekiwaniu wyczochram cały dywan.
Jałoji! Jałoji! JAŁOJI!
OdpowiedzUsuńHuehue, tak jestem bardzo niewyżytą yaoistką, nie przeraź się mną proszę. No, ale w każdym razie yaoi przeczytam cokolwiek by to nie było. Nawet jeśli paring jest z mangi/anime którego nie znam i znać nie zamierzam. No, u Ciebie to strike fikcja literacka odnośnie kreacji bohaterów, więc nawet lepiej (choć przyznam, że najbardziej lubię czytać o swoich OTP z kilku serii [hehe, choć ostatnio chyba zaczęłam mieć jedno główne OTP wgl i takie dziwne do tego... no ale, ale co by nie było, pomysły na nowe postacie też bardzo lubię. Ale to tak w roli dygresji troszkę). Kreatywność zawsze jest na topie.
No, a wracając do Ciebie, to zacznę od tego, co mi się nie podobało.
Przede wszystkim mam duży zarzut do tego, że za krótki rozdział. Ciężko jest po tak krótkim wstępie cokolwiek stwierdzić, czy profesjonalnie ocenić. Prolog prologiem rządzi się swoim prawami i może być nawet jednozdaniowy. Ale właściwe rozdziały no nie ukrywam, że wydaje mi się, że powinny być dłuższe, bo przy tak krótkiej treści czyta się to zdecydowanie za szybko i nie da się odpowiednio wczuć. No, ale tak uwaga-nieuwaga z mojej strony. Raczej wrażenie czytelnika, o tak to nazwę.
Drugim zarzut, choć nieduży to gramatyka. Ogólnie ciężko zrobić w krótkim tekście jakieś znaczące błędy, no i nie było tu takowych. Drobne literówki np: w bodajże siódmym akapicie napisałaś "nawe", zamiast "nawet". Kilka przecinków nie tam gdzie trzeba np: "jako, że". Nie rozdziela się przecinkiem połączeń partykuł, spójników i przysłówków ze spójnikami (mimo że, jako że, tylko że, pomimo to, jak gdyby itd.). To tak na przyszłość, żebyś wiedziała. Wgl przed publikacją tekstu proponuję wrzucić tekst do sprawdzania pisowni, jak nie w wordzie, to na bloggerze też jest taka opcja. Przecinków Ci to może nie poprawi szczególnie, ale na pewno literówki.
Z uwag to tyle, przejdźmy do tego, co mi się podobało.
No, pomysł jak pomysł, może nie jest on wybitnie oryginalny, ale tak naprawdę żyjemy w XXI wieku, bardzo ciężko o napisanie/wymyślenie czegoś, czego jeszcze nie było. Zawsze się jakiś motyw zaczerpnięty skądś pojawi. Odważyłabym się wręcz powiedzieć, że oryginalność to cecha wymierająca.
No, ale co do samego pomysłu - podoba mi się. Już pomijając fakt, że yaoi to yaoi i czytam wszystko, co się nawinie, ale naprawdę ciekawy pomysł na fabułę. "seksowny, tajemniczy, ciemnowłosy Sebastian."
SEKSOWNY
TAJEMNICZY
CIEMNOWŁOSY
I DO TEGO MA NA IMIĘ SEBASTIAN...*Q*
Zrób mu jeszcze cholernie niebieskie oczy (ewentualnie heterochromię), a będę Cię wielbić i wysławiać pod niebo. Serio, jeszcze się nie pojawił, no dobra zderzyli się ramionami - o ile to z nim zderzył się Aleksander, ale tak podejrzewam - ale tak całkowicie to się nie pojawił, a ja już go kocham. No nic nie poradzę. Choć moja miłość to albinosi najlepiej z heterochromią (choć czerwone paczałki też piękne są bardzo) to mam sentyment do ciemnowłosych niebieskookich seksownych panów. No i jeszcze Sebastian... huehue tak bardzo Michaelis xd
No, ale ale, bo ja znowu odbiegam od tematu.
UsuńO Twoim stylu niestety na razie nie jestem w stanie nic powiedzieć. Zwyczajnie nie mam na podstawie czego go ocenić. Ten jeden rozdział i kilkuzdaniowy porolog (choć ja bym go bardziej określiła mianem krótkiego opisu) był za krótki, żebym mogła zapoznać się bliżej ze stylem Twojego pisania. No cóż, będę musiała z tym poczekać na następne posty.
A tak, żeby zgrabnie podsumować: zapowiada się ciekawie. No, także mam nadzieję, że wyjdzie z tego naprawdę dobra historia.
A co do tego, co pewnie ciekawi Cię najbardziej, czyli czy zostanę tu na dłużej... nie wiem. Myślę, że tak, ale potrzebuje jeszcze jednego, ew. dwóch rozdziałów, żeby się upewnić. W każdym razie, jeśli historia będzie faktycznie tak ciekawa, jak się zapowiada, to chętnie zostanę stałą czytelniczką... A zresztą, nie, jebać to. W sumie to nie jestem ze sobą szczera. Spodobał mi się ten początek. Bez zbędnych formalności, masz ode mnie czytelnika. Ale weź za to odpowiedzialność i nie zjeb tego proszę! ♥
Ah, za bardzo mi podchodzi pisanie Akashim i teraz cechy jego charakterku wlazły do mojej głowy. Wybacz tę agresję, nie wiem, gdzie ma ona swoje źródło. Aczkolwiek, ostatnie zdanie pozostaje faktem, liczę że pozytywnie mnie zaskoczysz.
No, a teraz pytanie numer one:
Co ile ma Nana Jot zamiar wrzucać nowe posty? Skoro rozdziały są tak krótkie, to chyba często, co? I co się z tym wiąże... Mam w chwili obecnej straszny nawał nauki, dlatego nie wiem jak u mnie będzie z regularnością w czytaniu. Może nie będzie takiej potrzeby na dłuższą metę (to się zobaczy jak mi się ułoży czas pomiędzy naukę, a chwile przerwy), ale chciałabym Cię prosić żebyś informacje o nowych dwóch, trzech rozdziałach zamieściła na moim blogu
http://porzeczkowysmakyaoi.blogspot.com/
w folderze spam. To tak tylko na wszelki wypadek, mam nadzieję, że nie będzie konieczności z tego korzystać (choć moja lista czytelnicza czasem wariuje i info o nowych postach wyświetla po miesiącu -.-), ale wolę się zabezpieczyć xd
No, a gdybyś oczywiście miała ochotę poczytać mniej lub bardziej poronione jałoji to przy okazji serdecznie zapraszam na mojego bloga.
A i jeszcze pytanie number two:
Czemu "Nana"? Oglądałaś NANĘ? Jeśli tak, to już Cię kocham!
No, także dużo weny i czekam na nowy rozdział! Obyś nie kazała mi czekać długo. I oby był dłuższy xd
P.S Wybacz za spam komentarzami, ale blogger ogranicza liczbę znaków w jednym do 4096, wiec musiałam go rozłożyć na dwa xd
PP. S WYŁĄCZ WERYFIKACJĘ OBRAZKOWĄ! Serio, to strasznie denerwujący syf.
Jak na razie myślę, że będziemy wstawiać(ja i moja siostroprzyjaciółka)1 w tygodniu, ale jak się pojawi chociaż 5 czytelników to kto wie... na razie jest 3 to czekam jeszcze na tą magiczną dwójkę. Literówki i błędy z przecinkami mogą się pojawiać bo zapewne będę dodawać z telefonu tak jak to zrobiłam teraz... Za co najmocniej przepraszam i postaram się ograniczyć liczbę błędów do zera. I tak: Sebastian wziął się od tego kochanego Michaelis'a. My piszemy to opowiadane same nie ściągamy od nikogo pomysłów jedynie Sebcio w ten magiczny sposób nas zauroczył więc dałyśmy drugiemu bohaterowi takie imionko. Cieszę się, że tak się rozpisałaś i przekazałaś nam większość swoich rozmyśleń. Sama nie mogę się doczekać kiedy dodamy następne rozdziały, najchętniej dodałabym je wszystkie na raz ale jak konsekwencja to konsekwencja XD Jeszcze raz dzięki i pozdrawiam :)
UsuńChociasz trafiłam w twoje skromne progi, całkiem przypadkowo, to twoje opowiadanie bardzo mi się spodobało :3 Tylko dlaczego takie krótkie ? Ja już czekam na ciąg dalszy.. I nasuwa mi się wiele pytań takich jak: Co się stało z jego tatą? Zginą czy umarł? Co bd dalej? Kogo spotkał na cmentarzu i czy to bd Sebastian? itd.. Już mogę powiedzieć, że na twojim blogu zostanę na dłużej, gdyż kocham czytać (mam już całkiem sporą kolekcję książek). Jeżeli lubisz czytać, tak samo jak pisać, to zapraszam na mojego bloga na, którym publikuje swoje bazgroły :3 stream-hikatokage.blogspot.com .. I jakbym mogła prosić, abyś informowała mnie w odpowiedniej zakładce o publikacji kolejnego rozdziału :) Niezbyt lubię się rozpisywać w koment. więc dużo, bardzo dużo weny życzę :D
OdpowiedzUsuń