PREZENT MIKOŁAJKOWYdla was od Pati i Dagi(elfiki mikołaja XD)
Rozdział 11
Alexander's POV
Gdy wyszedłem spod prysznica usłyszałem plumkający telefon, jak podszedłem bliżej ujrzałem na ekranie powiadomienie o 3 nowych wiadomościach.
*Sebastian: co prb ?
*Sebastian: mógłbyś podejść do mnie?
*Sebastian: jesteś?
*Alexander: nie masz co robić tylko mi w kąpieli przeszkadzać? XD
*Sebastian: O_O jakbym wiedział to bym przyszedł pomóc ;p
*Alexander: PEDOFIL...haha
*Sebastian: a jaką masz pewność, że nie jestem ?! ;p
*Alexander: zaczynam się cb bać xD a tak seryjnie co chciałeś?
*Sebastian: chciałbyś pójść ze mną i z moją siostrą na imprezę, do tego baru niedaleko twojego domu?
*Alexander: nie przepadam za takimi rzeczami...
*Sebastian: proszę idź, zrób to dla mnie xdd
*Alexander: no dobra... ;p
*Sebastian: podjadę po cb z moją siostrą o 6
*Alexander: spk :) będę czekać...
Gdy skończyliśmy naszą konwersację, zapytałem sam sb:
Dlaczego w ogóle się zgodziłem? przecież nienawidzę takich imprez, zawsze mi się tam coś przydarza !!
Jest to miejsce przepełnione SEKSEM, NARKOTYKAMI, PAPIEROSAMI i ALKOHOLEM- kompletny syf !!
Może ta impreza będzie inna ?
Może nic mi się nie przydarzy?- oszukiwałem samego siebie.
Po chuj się zgadzałem?
Może jeszcze uda mi się wykręcić- pomyślałem.
Ohh...no trudno... już nic się nie da zrobić : pech to pech, mówi się trudno żyje się dalej- stwierdziłem.
-Juliet !! Juliet!!- wołałem- O 6 wychodzę.
-Okk...- odezwała się z jadalni na dole, to cud, że w ogóle mnie usłyszała, a ja ją, bo ten dom jest tak wkurwiająco wielki.
-To ja będę się już się szykował- krzyknąłem ponownie.
***
Alexander's POV
Po kilku godzinach strojenia się, no kurwa jak panienka- zaśmiałem się i rzuciłem na łóżko... zerknąłem na zegarek, a on ukazał mi godzinę 17.38. A żeby nie stracić czasu na głupoty wyszedłem z Bunny'm.
***
Alexander's POV
Wracając ze spaceru z psem będąc jakieś 50 metrów od domu ujrzałem czarne BMW stojące obok niego, a w nim prawdopodobnie siostra Sebastiana. A jak byłem już w drzwiach zauważyłem czerwono-czarno włosego chłopaka rozmawiającego z Juliet.
-Ooo już jesteś- powiedział ciepło.
-Jak widać to tak- uśmiechnąłem się.
-Dobra, to wychodzimy?- zapytał.
-Jasne- udawałem zadowolonego, a byłem wręcz przerażony- Paa Juliet- pożegnałem się.
-Do widzenia Juliet- krzyknął Sebastian- wsiadaj do samochodu.
-OK...- odpowiedziałem.
Gdy usiadłem na tylnym siedzeniu obok Sebastiana usłyszałem damski głos.
-Hejj, jestem Klara- powiedziała uśmiechnięta.
-Emm... miło mi ciebie poznać jestem Alexander- powiedziałem lekko zawstydzony.
Nigdy nie widziałem tak ślicznej i miłej dziewczyny- pomyślałem.
-Mam nadzieję, że zbytnio się nie upijesz- powiedziała z uwodzicielskim, a jednocześnie uroczym wyrazem twarzy puszczając mi oczko.
-Ja nie piję- odpowiedziałem.
-Ahh... to lepiej, ale jednocześnie szkoda- odparła- ale ze mną to chyba wypijesz chociaż 1 drinka?- zapytała.
-Możliwe, ale nie obiecuję- uśmiechnąłem się.
-Tak w ogóle to wy jesteście razem? - zapytała nagle.
Byliśmy po prostu zaskoczeni.
Koniec
---------------------------------------------------------------------------------------------------------
Czytasz= komentujesz
Tylko komentarze pod obydwoma rozdziałami proszę XD My też chcemy prezent XDD
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Podziel się swoją opinią XD