Rozdział
13
Sebastian’s POV
-I co smakuje?- zapytałem Alexandra.
-Może być, ale wolę whiskey-
uśmiechnął się zadziornie.
-Haha mam cię… i ty nie pijesz ?
Wcale nie jesteś taki święty- odparłem.
Rozmawialiśmy jeszcze dłuższy czas,
aż do momentu, gdy na kolana usiadła mi mocno wypita dziewczyna.
-Hej Sebciu- zachwiała się.
-Znacie się?- zapytał.
-Em…- podrapałem się po głowie- to moja
była dziewczyna.
-Aha, czyli ty wcale nie jesteś
homo?- powiedział oburzony.
-Oczywiście, że jestem, ale byliśmy
razem jak mieliśmy 14 lat, a ona była moją pierwszą.
-Pierdolisz głupoty- syknął- zapewne
pieprzyłeś się z nią przy pierwszej lepszej okazji…
-Nie mów tak- zasmuciłem się, ale
jednocześnie zdziwiłem się- przecież wiesz, że to nie prawda.
-Ja już nic nie wiem- charknął ze
łzami w oczach i wybiegł z baru.
-Sebciu zostań… to nie pamiętasz już
jak się przespaliśmy przed laty? Ten młody miał rację- powiedziała zadziornie i
uwodząco.
-Zamknij się- powiedziałem i
strzeliłem Kryśce w ryj.
-Ohh zobaczysz, jeszcze do mnie
wrócisz- uciekła pewna siebie do łazienki, a ja wybiegłem za Alexem i znalazłem
go skulonego w lesie za barem.
-Zostaw mnie- powiedział smutno.
-Przecież wiesz, że cię kocham i ona
jest dziwką.
-Ja nic nie wiem, nie wierzę ci-
odparł zdezorientowany.
Nawet nie czekałem chwili i
spróbowałem złączyć nasze usta, ale ku mojemu zdziwieniu Alexander odepchnął
mnie.
-Zostaw mnie… daj mi czas.
-Ale uwierz mi, proszę- błagałem.
-Nie dzięki, nie chcę znowu zawieść się
na ludziach, dlatego zawsze byłem sam. Nie miałem przyjaciół, bo wszyscy to
fałszywe kurwy- wykrzyczał – a teraz już sobie pójdę.
-Alex!- krzyknąłem, a jak odszedł
uderzyłem pięścią w ścianę, a moje palce były pokryte krwią i prawdopodobnie
były połamane- Kurwaa !! znów tracę bliskie mi osoby- szepnąłem zdruzgotany.
Alexander’s POV
Gdy oddaliłem się od baru kierowałem
się drogą do domu i poczułem jak moje powieki stają ciężkie, nogi miękkie oraz
upadłem na ziemię uderzając głowę o krawężnik.
Koniec
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Strasznie długo się zbierałam, do tego rozdziału. Jakoś po ostatnich nie miałam weny do czytania tego opowiadania.
OdpowiedzUsuńNana, za bardzo pędzisz z tym wszystkim, mówię poważnie, przesadzasz. Zarys fabuły niknie mi sprzed oczu, to nie dobrze. Zastanawiam się już o czym tak właściwie jest to opowiadanie i czy ma ono jakikolwiek głębszy sens.
Powinnaś rozwijać akcję. Bo w ten sposób do niczego nie dojdziesz. Z początku pomysł wydawał mi się fajny, ale teraz..? Sama już nie wiem.
Zmień coś, bo ciągnięcie tego w taki sposób nie przyniesie Ci niczego dobrego.
Alex odstawia sceny jak po kilkumiesięcznym związku, kiedy znają się kilka dni... Za szybko, naprawdę. Perspektywa Sebastiana też zdaje się być naciągana. To tracenie bliskich osób... za bardzo to przeżywają moim zdaniem. Gdybyś więcej wyjaśniała, więcej pisała o ich uczuciach, to wtedy czytelnik mógłby takie ich zachowanie zrozumieć, a tak? Nie da się. I siedzi we mnie tylko wrażenie, że fabuły tu nie ma. Przepraszam za takie brutalne słowa, ale nie chcę Cię zwodzić. Zrób coś z tym przedstawionym światem, bo w ten sposób opowiadanie traci cały urok.
Z pozytywów - plus za siostrę Sebcia. Wyczuwam w niej yaoistkę xd